Nawigacja
Uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego tragiczne wydarzenia z 25 września 1939 roku w Grabowcu Górze.

Uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego tragiczne wydarzenia z 25 września 1939 roku w Grabowcu Górze.

 

Relacja Wacława Jaroszyńskiego z jego książki "Siedem wieków Grabowca"

[...]Istotnym wydarzeniem stała się 50 rocznica śmierci 37 żołnierzy Wojska Polskiego w bestialski sposób pomordowanych przez Rosjan w potyczce* 24 września 1939 r. Pojedyncze akty zabójstw miały jeszcze miejsce w dniach następnych.

Zalegalizowanie Społecznego Komitetu Uczczenia Ofiar Września 1939 r. trwało od 5 września 1987 do wiosny 1989 r. Natrafiało na opór tak miejscowych, jak i wojewódzkich organów partyjnych i państwowych. W toku tych starań w marcu 1988 r. zmuszony został do rezygnacji ze stanowiska naczelnika Gminy Grabowiec mgr inż. Jan Potocki. Po dłuższej przerwie naczelnikiem został inż. Wiesław Lachowski.
Postępująca liberalizacja, zwłaszcza po rozmowach „okrągłego stołu", pozwoliła już bez formalnego uzyskania zgody (choć w końcu otrzymano ją z ograniczeniem co do akcentów) na postawienie pomnika pomordowanym żołnierzom Września.

Na uroczystość jego odsłonięcia i poświęcenia w dniu 16 września 1989 r. przybyły, wraz z członkami Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej z Warszawy, byłych powiatów hrubieszowskiego i zamojskiego, także poczty sztandarowe batalionów „Zośka" i „Parasol". Szkoły Podchorążych z Warszawy, 9 pp z Zamościa, 34 pp z Białej Podlaskiej, 35 pp z Radzynia Podlaskiego, 77 pp Zgrupowania Północnej Ziemi Nowogródzkiej „Krysiacy". Miejscowe sztandary reprezentowały ..Solidarność" Rolników Indywidualnych, organizacje zbowidowskie z Grabowca, Uchań, Komarowa, Skierbieszowa. a także IX Szczep Harcerzy grabowieckiego Liceum Ogólnokształcącego i Ochotniczą Straż Pożarną. Ogólny program tej manifestacji spoczywał w rękach Bogusława Pasiecznego, przewodniczącego Społecznego Komitetu Uczczenia Pamięci Ofiar Września. Po odśpiewaniu Bogurodzicy przez Chór Męski „Harfa" przewodniczący Gminnej Rady Narodowej Jan Załoga powitał przybyłych gości oraz ludność miejscową i sąsiednich gmin. Przypomniane zostały wydarzenia z września 1939 r. Narratorem ze strony Komitetu był Wacław Jaroszyński. W czasie symbolicznej pogrzebowej uroczystości słowa żałobnego rapsodu wygłosiła Franciszka Mierzwa, a dziedzictwo i testament pomordowanych uwidocznione w działalności Armii Krajowej przedstawił Waldemar Nowicki. Stanisława Kotowodę, Piotra Kozłowskiego i Jana Otroc-kiego, miejscowych uczestników walk 1939 r., udekorowano Krzyżem Kampanii Wrześniowej. Podczas Mszy św. odsłonięcia pomnika dokonały dwie najbliższe pomordowanym osoby: dr Krystyna Glinka i prof. Jan Gozdawa Gołębiowski. Liczne wieńce i wiązanki pokryły płytę przed pomnikiem, okolonym metalowym ogrodzeniem, na którym widnieje napis: ,,Bo tracąc pamięć — narody tracą życie". Część artystyczną wypełniły patriotyczne i wojskowe pieśni oraz recytacje aktorów warszawskich: Andrzeja Szczepkowskiego, Kaliny Jędrusik i Anny Nehrebeckiej, a także młodzieży grabowieckiego GOK. Życie codzienne mieszkańców Grabowca na przełomie lat 1989—1S90 cechowała aktywność działaczy „Solidarności". Zmieniły się warunki polityczne. Nastąpił rozwój działalności samorządowej...

*Autor z powodu cenzury nie mógł napisać, że żołnierze Armii Czerwonej zamordowali rannych polskich żołnierzy ze szpitala polowego przy ul. Koziej w Grabowcu. (TH)


 

Fot. Tadeusz Halicki

Pomnik upamiętniający tragiczne wydarzenia z 25 września 1939 roku w Grabowcu Górze. Uroczyście dsłonięty 16 września 1989 r  w 50 rocznicę tych wydarzeń.

Widoczny na tablicy pamiątkowej fragment granitu z wykutym niewprawną ręką napisem, został zamocowany w przeddzień odsłonięcia pomnika. Zakrywa pierwotny napis z którego wynikało, że polscy żołnierze polegli w walce z żołnierzami Armii Czerwonej. 


We wrześniu 1989 r. na pomniku wmurowano tablicę pamiątkową, której treść nie była zgodna z prawdą. W nagłówku tablicy (zgodnie z wolą ówczesnych władz wojewódzkich) napisano, że polscy żołnierze polegli w walce z Armią Czerwoną. Komitet budowy proponował napis, że polscy żołnierze (ranni jeńcy) zostali zamordowani przez żołnierzy Armii Czerwonej. W przeddzień oficjalnego odsłonięcia pomnika, świadek tamtych tragicznych wydarzeń, skuł fragment napisu na wmurowanej już płycie. Jeden z członków komitetu budowy pomnika własnoręcznie, wykonał napis na kawałku granitu i zamocował na wmurowanej już płycie. Widać to na powyższym zdjęciu.

Ten napis wykonany nie wprawną ręką na kawałku granitu miał swoją historyczną wymowę. Źle się stało, że w roku 2011, ktoś  zlecił jego wymianę, aby ładniej wyglądało. 
Należy także zwrócić uwagę na fakt, że Pomnik ten ma swoją intencję. Upamiętnia bowiem, tragedię polskich Żołnierzy Września 1939 roku. Umieszczona na tym pomniku tablica o katastrofie smoleńskiej z 2010 roku, powinna znaleźć się w innym miejscu. Wiele osób znających historię Grabowca podziela ten pogląd. 

 

Kapitan dr med. Henryk Wiślicki 

 



Fotoreportaż z uroczystosci w dniu 16.09.1989 r. odsłonięcia pomnika pomorodwanych polskich żołnierzy w Grabowcu-Górze >>

Relacja filmowa z 16.09.1989 r. >>

Załącznik do relacji filmowej - plik pdf do pobrania 4,03 MB (Broszura A5 do druku dwustronnego 27 stron)



Relacja filmowa z uroczystej mszy św. przy pomniku Żołnierzy Września 1939 r. w Grabowcu Górze w dniu 27 września 1992 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=sgV0empXYZ0&feature=youtu.be


Akt Erekcyjny wmurowany pod pomnikiem w dniu odsłonięcia - plik jpg >>

 


Jeden z najbardziej wiarygodnych opisów tragicznych wydarzeń z 25 września 1939 r. autorstwa Krzysztofa Czubary:
Tygodnik Zamojski z 29 września 2005 r.
W Grabowcu Sowieci „polowali" na polskich oficerówBój na Grabowieckiej Górze

Plik pdf >>




Epizod z 25 września 1939 roku w 65 rocznicę najazdu sowieckiego na Polskę "Rozstrzelany szpital" Relacja naocznego świadka tych tragicznych wydarzeń. (Artykuł w Tygodniku Zamojskim z 15 września 2004 r.) plik pdf >>



O tamtych tragicznych wydarzeniach w Grabowcu w jednym z rozdziałów książki  Wiktora Zina „Półgłosem i ciszą” 


Mały Katyń
(Rozdział z książki Wiktora Zina „Półgłosem i ciszą” – Warszawa 1998)

Wydarzyło się 17 września. Niewielu jednak miało świadomość że w granicach Polski zjawią się nowi, okrutni okupanci. Tutejsi ludzie znali na ogół język rosyjskie chętnie słuchano Moskwy. Radio sowieckie głosiło, że uciemiężonej Polsce należy jak najrychlej pomóc. Na pomoc tę wielu oczekiwało. Najbardziej entuzjastycznie do bolszewików ustosunkowani byli Żydzi. W prowadzonych rozmowach zapowiadali: „Wy teraz zobaczycie, co to dobrobyt i jak naprawdę wygląda wolność. Teraz zacznie się nasz czas. Z perspektywy lat nieświadomość tych ludzi budzi już tylko politowanie. Wielu mieszkańców wyszło tego niedzielnego dnia na ulicę, by stwierdzić, co u Ruskich zmieniło się od czasów carskich. Rozmawiano z żołnierzami, częstując ich tytoniem. Tamci pożywienia przyjmować nie chcieli, chociaż w ich oczach czaiło się pożądanie, zwłaszcza na widok pszennego chleba i słoniny. Dziwna to była armia. W brezentowych butach, z karabinami na konopnych sznurkach, w postrzępionych szynelach. Mój dziadek skwitował swe wrażenie trafnie:
— Cóż pewnego można o nich powiedzieć — chyba tylko to, że jest ich bardzo dużo.
Miasteczko zaroiło się tysiącami żołnierzy, którym zapewne pierwszego dnia zakazano wchodzenia do domów. Siedzieli pod płotami, spacerowali po rynku. Jedli śledzie, często bez chleba. A następne kolumny ciągnęły ze wschodu nieprzerwanym pochodem. Nie było słychać ani strzałów, ani żołnierskich pieśni, ani wiwatów radości. WIĘCEJ >>

Grafika Wiktora Zina


Cały rozdział do pobrania - plik pdf - 94,5 KB >>

 


 

 

 

Kolejne obchody rocznicowe:

 

W dniu 19 września 2006. (niedziela) o godz. 10:00 miejscowości Grabowiec Góra przy pomniku ku czci pomordowanych rannych żołnierzy polskich - odbyły się uroczystości z okazji 65 rocznicy napaści Armii Czerwonej na ziemie polskie.
Uroczystość zorganizowały:
- Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej - Koło Rejonowe w Grabowcu
- Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych - Gminne Koło w Grabowcu
- Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych - Koło w Grabowcu.
Foto. Tadeusz Halicki

 

 

 


 


 

23.09.2007 r.


Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych oraz Wójt Gminy Grabowiec - zorganizowali w dniu 23 września 2007 roku w Grabowcu Górze uroczystość patriotyczną przy pomniku upamiętniającym tragiczne wydarzenia związane z napaścią sowiecką na Polskę. Fotoreportaż >>


 


 

 

 

Artykuł w "Niedzieli" po uroczystości przy pomniku w Grabowcu Górze w dniu 23 września 2007 r.
Anna Litwin

„Mały Katyń – pierwszy Katyń”

We wrześniu na ekrany naszych kin wszedł „Katyń” - film w reżyserii Andrzeja Wajdy, będący swoistym hołdem wobec pomordowanych przez stalinowskie NKWD oficerów Wojska Polskiego oraz ich rodzin. Zapewne wielu z nas obejrzało i obejrzy ten wyjątkowy i poruszający obraz i po raz kolejny zamyśli się nad historią naszego narodu.

Trzeba pamiętać, że my, mieszkańcy Zamojszczyzny, mamy także swój Katyń. „Mały Katyń” – jak pisał ś. p. prof. Wiktor Zin o ziemi grabowieckiej. To tutaj, w Grabowcu i Grabowcu Górze, 25 września 1939 r. rozegrały się tragiczne wydarzenia - żołnierze Armii Czerwonej wymordowali wówczas 37 oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego. Byli to stacjonujący w tym czasie w Grabowcu ułani 27 pułku pod wodzą rotmistrza Cierpickiego oraz improwizowany szwadron utworzony w Kowlu przez ppor. rezerwy Antoniego Chorążego. Sowieci złamali wszelkie wojenne konwencje, mordując rannych żołnierzy i lekarzy ze szpitala polowego, który znajdował się w budynku szkoły. Męczeńską śmiercią polegli dwaj lekarze: kpt. Henryk Wiślicki i ppor. rez. Marian Finto. Pod osłoną tej zbrodni – jak wspominał prof. Zin – Armia Czerwona dokonała drugiej, jeszcze okropniejszej, mordując około trzydziestu młodych ochotników, maszerujących od strony Miączyna ku Grabowcowi. Do Grabowca nigdy nie doszli. Zanocowali w dwóch zagrodach stojących przed Górą Grabowiec. Tam znaleźli ich bolszewicy.
Świadkowie tamtych wydarzeń, kombatanci i mieszkańcy Gminy Grabowiec, chcąc upamiętnić ofiary tamtej zbrodni, mimo sprzeciwu komunistycznych władz, wznieśli pomnik, przy którym spotykają się z roku na rok, składając hołd pomordowanym. Tak było też 23 września br. w 68. rocznicę tamtych wydarzeń. Przy pomniku, który wznosi się ku niebu jako dobitny znak sprzeciwu wobec zbrodniczych systemów, a zarazem dobitny znak ofiary naszych przodków i wyraz pamięci ze strony żyjących odbyła się uroczysta Eucharystia, której przewodniczył ks. kan. Aleksander Baca. Poprzedziły ją wystąpienia przedstawicieli władz lokalnych, powiatowych, środowisk kombatanckich, oraz poruszająca część artystyczna w wykonaniu młodzieży z miejscowego gimnazjum.

W homilii ks. Kanonik – opierając się na wspomnieniach prof. Zina – przypomniał wydarzenia sprzed 68 lat, zmuszając zebranych do refleksji nad korzeniami wszelkich zbrodniczych systemów. Odrzucenie Boga, ateizm – to podstawowe przyczyny zbrodni dokonanych w przeszłości i tych, które się dokonują dzisiaj. Wojna, tragedie, które pociąga ona za sobą, wszelakie totalitaryzmy, to „dzieło ludzi bez Boga”. Ks. kan. Aleksander Baca zwrócił się do zebranych o pielęgnowanie pamięci historycznej i wyciąganie wniosków z minionych wydarzeń tak, by z ofiar poniesionych przez naszych przodków wyrastało dobro. Dobro w wymiarze narodowym.
Po zakończeniu Eucharystii odbył się uroczysty Apel poległych, a potem przedstawiciele delegacji, które przybyły na uroczystość, złożyli pod pomnikiem upamiętniającym „pomordowanych przez Armię Czerwoną”, wieńce.
Tak jak ś. p. prof. Wiktor Zin, mieszkańy gminy, wciąż mają nadzieję, że w najbliższej przyszłości dane im będzie odnaleźć groby zamordowanych pod Górą Grabowiec młodych ochotników. Chcą ocalić od zapomnienia również ofiarę ich życia.


 

 

 

28.09.2008 r. 

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych oraz Wójt Gminy Grabowiec - zorganizowali 
UROCZYSTOŚĆ POŚWIĘCONĄ 69 ROCZNICY NAPAŚCI SOWIECKIEJ NA POLSKĘ, KTÓRA ODBYŁA SIĘ 28.09.2008r. przy pomniku w Grabowcu-Górze. PROGRAM UROCZYSTOŚĆI: 10:45 – zbiórka w Grabowcu-Górze obok byłego magazynu zbożowego, - przemarsz konbatantów i pocztów sztandarowych do pomnika, 11.00 – wystąpienie wójta, odznaczenie sztandaru Zespołu Szkół im. H. Sienkiewicza w Grabowcu, - wystąpienie gości, - część artystyczna w wykonaniu młodzieży z miejscowych szkół, 11.30 – Msza Święta - złożenie wieńców. FOTOREPORTAŻ >>

Trzeba pamiętać, że my, mieszkańcy Zamojszczyzny, mamy także swój Katyń. „Mały Katyń” – jak pisał ś. p. prof. Wiktor Zin o ziemi grabowieckiej. To tutaj, w Grabowcu i Grabowcu Górze, 25 września 1939 r. rozegrały się tragiczne wydarzenia - żołnierze Armii Czerwonej wymordowali wówczas 37 oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego. Byli to stacjonujący w tym czasie w Grabowcu ułani 27 pułku pod wodzą rotmistrza Cierpickiego oraz improwizowany szwadron utworzony w Kowlu przez ppor. rezerwy Antoniego Chorążego. Sowieci złamali wszelkie wojenne konwencje, mordując rannych żołnierzy i lekarzy ze szpitala polowego, który znajdował się w budynku szkoły. Męczeńską śmiercią polegli dwaj lekarze: kpt. Henryk Wiślicki i ppor. rez. Marian Finto. 


 ...W różnych relacjach, w tym miedzy innymi w nadeslanym z Brazylii i publikowanym w poprzednim numerze "Naszej Polski" liscie polskiego duchownego, powtarzają sie informacje o udziale zbolszewizowanych Zydow w mordowaniu polskich oficerow na Kresach po 17 września 1939 r. Pisał o tym profesor Tadeusz Piotrowski w bardzo cennym dziele o dramacie Polski w czasie II wojny światowej - Poland's Holocaust, wydanym rok temu w Stanach Zjednoczonych. Profesor Piotrowski powolywal się przy tym na relacje swego szwagra - Ryszarda Pedowskiego, ktory dostarczyl mu informacji o zbrodniczym zamordowaniu dwunastu polskich oficerow przez Żydów w Grabowcu (pow. hrubieszowski, woj. lubelskie).

Wedlug Pedowskiego, polscy oficerowie zostali zamordowani w piekarni bogatego Żyda grabowieckiego, zwanego Pergamen. Następnie, inny Zyd, znany w miejscowości jako "Kuka" (woziwoda) przetransportowal ciała dwunastu polskich oficerow na cmentarz i tam zostawil je w rowie. Ciala zamordowanych nie miały nic na sobie poza bielizną. Gdy je znaleziono na cmentarzu następnego dnia, mieszkancy zapewnili zamordowanym chrzescijanski pogrzeb. Później doszło do otrucia "Kuki", jako potencjalnie niewygodnego świadka. Wedlug Ryszarda Pedowskiego, zarówno dwunastu polskich oficerow, jak i woziwodę zamordowali miejscowi biedni,grabowieccy Żydzi, smpatyzujący z komunistami (Wedlug: T. Piotrowski Poland's Holocaust, Jefferson, North Carolina 1998, s. 55). Profesor Tadeusz Piotrowski akcentował, że sprawa grabowieckiej zbrodni na polskich oficerach powinna być poddana szczegółowemu śledztwu (por. tamże, s. 55). 


16.12.2013
HISTORIA BEZ PATYNY Reportaż Mariusza Kamińskiego ”To był wrześniowy dzień”  


Pismo do redakcji Tygodnika Zamojskiego od TPG >>


 

Dyplom dr med. Ignacego Mariana Fiuto, jednego z zamordowanych w Grabowcu lekarzy wojskowych ( ze zbiorów Ryszarda Kaczmarczuka).

Na tablicy pomnika będnie zapisano nazwisko jako ppor. Marian "Finto"

Powiększ >>